



Barack Obama wygrywa wybory w USA. Zwolenników tego kandydata ogarnia wielka radość, przeciwnicy zaś obawiają się najgorszego. Jedną z najbardziej uradowanych osób jest Randy Marsh, który oczekuje po nowym prezydencie, zdecydowanych zmian. Okazuje się jednak że obaj kandydaci należą do zorganizowanej szajki przestępczej, a wybory były tylko przykrywką.